|
|
2009.11.07 03:56
Słodko ;)
|
Są takie chwile gdy czuję się błogo, przeszczęśliwie, spełniająco i tak.. ciepło. Są chwilę gdy zamykam oczy z uśmiechem i poczuciem bezpieczeństwa i bycia w jednym właściwym miejscu we wszechświecie. Są chwile gdy budzę się i świadomość oraz możliwość dotknięcia Tego Człowieka powoduje u mnie poczucie bezgranicznego szczęścia i radości.
Możność zaśnięcia na ramieniu, możliwość słuchania miarowego oddechu, spełniania codziennych świętości czy rytuałów takich jak wspólne śniadanie czy kawa.. Sprawia, że nie umiem i nie chce się nie uśmiechać. Na moich ustach krąży uśmiech gdy otula mnie ciepła świadomość istnienia tego MY..
I nawet gdy mamy okresy takie jak teraz gdy zdarza nam się być zapracowanymi, zajętymi i wkręconymi w swoje kawałki zawodowe a i dla mnie studenckie to jaka radość jest z tego, że można się obok siebie położyć.. obudzić i choćby na szybko.. ale jednak ukraść chwile na pogadanie o rzeczach codziennych ale i też takich abstrakcyjnych by choć trochę głód zaspokoić.. Bo tak to już jest gdy człowiek nawyknie do długaśnych dygersyjno życiowych rozmów, do bliskości, galwaniczności i wspólnoty.. że nawet gdy czasu mało, terminy gonią to jednak chce się skradziejować choćby kilka minut wspólnotowych świętości..
Najczęściej przy posiłkach, czasem przy kolaudacji i słów nakierowujących na właściwie tory amatorskie oko i łapki przez doświadczone, szalenie uzdolnione i zaj** w tym co robi oko i łapki.. Czasem przy skradziejowanym spacerze, chwilach napadu na pączki czy też tuż przed odpłynięciem w zaplątaniu w krainę Morfeusza..
Lubie to takie Nasze.. codzienne.. nawet zabiegane.. ale przystaniowe.. przywracające normalność i spokój życie :)
|
|
Dodało coś od siebie:
1
|
|
2009.11.04 20:09
Krótka refleksja
|
Bry w listopadzie ;) I na dodatek w zimie. Wczoraj spadły pierwsze płatki śniegu. Od 22 gdy zaczęły i gdy wychodziłam od mamy do 5.30 gdy kładłam się spać przykryły niczym puchowa kołdra auta i trawniki. Zauważyliście, że zimą gdy pada snieg jest taki specyficznie pomarańczowy kolor powietrza? Abstrahując od lamp ulicznych które mają podobny odcień jakoś gdy jest snieg ten pomarańcz jest bardziej. Pewnie wynika to z odbijania sie tego światła w białym podłożu.. jakkolwiek lubię ten efekt na dworze gdy nadchodzi ta biała zima..
Naszła mnie wczoraj pewna refleksja.. Wynikowa kilku zdarzeń. Wątku na FK o zachowaniach i cechach pewnego znaku zodiaku, o reportażu na wrocTV na temat przemocy wobec kobiet i wizyty na cmentarzu m.in na grobie księdza Stasia, który był osoba która dość silnie wpłynęła na moja kształtującą się osobowość wieku nastoletniego.
Zawsze myślałam, że kto jak kto ale ja sie nigdy nie pozwolę źle traktować. Będę walczyła o szacunek do siebie i nie zwiąże się z kimś kto go wobec mnie nie okazuje. I co? I guzik. Nie można chyba takich rzeczy deklarować póki się ich nie zasmakuje.. Jeszcze co ciekawe.. wydawać by się mogło, że gdy człowiek tkwi w czymś takim to przecież powinno mu starczyć racjonalności żeby to nie dość, że zobaczyć to jeszcze się z tego wypisać. Ale no właśnie.. wydawać by się mogło..
Tak sobie myślę, że pewnych rzeczy czasem trzeba zasmakować. Nawet żeby to miała być namiastka to czasem warto się oparzyć tym wrzątkiem by wiedzieć, że parzy i że to boli. I, że również mnie może oparzyć. Bo jak człek młody to ma to naiwne myślenie, że "mnie to nie spotka".. Życie to nauka pokory widać.. |
|
Dodało coś od siebie:
0
|
|
2009.10.24 02:41
|
Nie mam czasu pisać.. Nie wspominając nawet o wenie. Na bieżąco wydarza sie tak wiele i tak intensywnie, że nie mam kiedy na spokojnie podeliberować z myślami na temat tego co sie dzieje i co się działo.. Ograniczam się do kilku swobodnych refleksji a nie długich i głębokich analiz rzeczywistości otaczającej i kreującej się od nowa każdego dnia.
Ostatnie dwa dni to zdjęcia gdzieś w Wielkopolsce.. Jedno ciepłe pomieszczenia, reszta połaci zimna, nie ogrzana.. Stosunek personelu do gości jak za komuny.. Podobnie jak stosunek ogrzewania do ludzi przebywających w wielich salach balowych.. Ale plener piękny.. Niezwykła plastyka sali balowej, odbijające się światło w nabłyszczonej i zadbanej podłoże, ogromny żyrandol, piękne malowidło na suficie, lustrzane drzwi w czterech kątach.. I Sony HDR-FX1 która sama wszystko kręciła.. Mnie by mogło tam nie być, ani moich pomysłów, ani wizji.. Tak się dobrze pracuje na tym sprzęcie. Nie wiem jak ja wrócę na swojego Panasonica mimo, że na nim również świetnie mi się pracowało. Ale to nie ta samo jednak.. Ręczna optyka, pierścień zooma, FullHD, ustawienia balansu światła, przysłony i migawki. Zachwyconam tym jak się pracuje na takim sprzęcie i obawiam się, że już rozpuszczona.. Ale mam jeszcze swojego FCP na nowym kompie na którym rownież pójdzie mi w końcu Wiesiek.. I to takim, ze nawet dwójka mi pójdzie mimo, ze jeszcze ją tworzą ;)
Ponad to.. Z przyjemnością spędziłam ostatnie dwa dni pracowe z kobietami. Nie dziewczątkami.. ale z dojrzałymi kobietami, które refleksyjnie patrzą na świat, które chłoną ten świat i które w fajny sposób na niego patrzą.. Tak, że jesteś w stanie zrozumieć ich punkt widzenia bo masz podobny. Złapałam się trochę na tym, że ostatnio miałam wrażenie, że jestem tak bardziej z K-Paxa niż zwykle. Atrybucje niektórych osób z którymi się stykam są dla mnie tak obce, że totalnie nie ogarnialne. Na szczęście dla mojego komfortu psychicznego nie tylko ja czułam, że z niektórymi jest coś wyraźnie nie tak, tylko to "masowe" spostrzeżenie, do którego dołączyłam ;)
To mocno egoistyczny wniosek, ale czasem potrzeby.
W każdym razie dzięki ostatnim dwóm dniom i temu, że ktoś przyniósł jakiegoś zarazka który stwierdził, że dobrze mu będzie u mnie lecę na ferveksie. Swoja drogą Fervex ma podobno magiczne zdolności do podbijania kreatywności co widać było po biżuterii dla Koelnera ;) Podobno tez jakieś medytacje i inne też dołożyły swoje.. ;) "Tu śrubka, tam srubka.. hoooom i wdychanie super glu" ;) heheheh..
Dawno już nie siedziałam w spp do środka nocy.. zapomniany czas.. a tak przyjmny, spełniający i w magiczny sposób kameralny przez pewne postaci filary z którymi ostatnio znów zaczęłam pracować intensywnie. Prawie jak za dawnych lat :)
Większość moich refleksji ogranicza się do pracy, bo dużo i gleboko w niej siedze. Co nie znaczy, że na innych polach się nie dzieje.. Bo sie dzieje.. Na przykład człowiek wstaje w poniedzialek rano i okazuje się, że nie ma prądu. Naprawdę jak można docenić wartość ciepłej herbi czy ciepłego posiłlku gdy nie ma możliwości zrobienia w domu takich.. Tak samo jak z wycieraczkami które już mi działają ;)
Można się odbić od "państwowego" urzędu zwanego energetyką i klimatów rodem z PRLu, gdzie na cztery okienka dwa są czynne a jedna pani siedzi na swoim miejscu i jest bardziej zajęta nie cierpiącą zwłoki sprawą sprawdzenia jednego adresu na kartce z tym w kompie przez ponad 40 min. Serio. Chyba też znielubię wszelkiej maści urzędy gdy widzę jak tkwią w czasach głębokiej komuny.
Dobrze, że w takich sytuacjach jesteśmy razem. Jakoś tak świat normalnieje gdy jesteśmy blisko siebie.. Choćby nawet prądu w domu nie było ;)
Zawsze można pojechać do firmy i zrobić mi radość dając do łapki klawiaturę pod FCP, żebym sobie ciuchutko siedząc blisko i obok szyła swoją igiełką mini benhurki ;)
|
|
Dodało coś od siebie:
2
|
|
Jeśli nie wiesz dokąd iść żadna ścieżka Cię tam nie zaprowadzi...
Dobrą stroną upadania jest to, że dajemy naszym przyjaciołom szansę potrzymania nas.
"Człowiek jest wielki nie przez to co ma, nie przez to kim jest, lecz przez to, czym dzieli się z innymi." Jan Paweł II 1."People are stupid; given proper motivation, almost anyone will believe almost anything. Because people are stupid, they will believe a lie because they want to believe it’s true, or because they are afraid it might be true." 2. "The greatest harm can result from the best intentions." 3. "Passion rules reason." 4. "There was magic in sincere forgiveness, in the Fourth Rule. Magic to heal. In forgiveness you grant, and more so in the forgiveness you receive." 5. "Mind what people do, not only what they say, for deeds will betray a lie." 6. "The only sovereign you can allow to rule you is reason." 7. "Life is the future, not the past" 8. “Talga Vassternich. Deserve Victory.” 9. “A contradiction can not exist in reality. Not in part, nor in whole.”
| << | Listopad 2009 | |
| Pon | Wt | Śr | Czw | Pią | Sob | Nie |
| | | | | | 1 |
| 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 |
| 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 |
| 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 |
| 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 |
| 30 | | | | | | |
| O mnie |
|
| Erill |
26
|
| Słówko o mnie? |
| Słowko?? Czy ja wiem czy wystarczy jedno? ;) Sama długość i zawarość notek świadczy o tym, że ciężko mi napisać coś w jednym słowie... |
| Zobacz mój profil |
|
|